Jaime Bayly
Urodził się w Limie w 1965 roku. Szerokiej publiczności dał się poznać jako dziennikarz i prezenter telewizyjny, ale prawdziwie międzynarodową popularność zyskał jako pisarz. Słynie z sarkazmu, ironii i cynizmu, co wspólnie z jego bezkompromisową szczerością zjednało mu sympatię, a zarazem licznych wrogów.
Debiutował w 1994 roku powieścią No se lo digas a nadie (Nie mów nikomu), śmiałą opowieścią gejowską, w której można dopatrzeć się autobiograficznych akcentów. Publikacja wywołała skandal (Bayly już wcześniej bywał bohaterem podobnych afer: np. w 1985 roku zwolniono go z telewizji za zadawanie bezczelnych pytań ówczesnemu prezydentowi Peru Alanowi Garcíi), zwłaszcza, że kilka znanych person rozpoznało się na kartach owej powieści (plotka głosi, że pewien generał peruwiańskiej marynarki wojennej dostał zawału po przeczytaniu rozdziału z udziałem dziwnie podobnej do siebie postaci). Książka jednak okazała się być czymś dużo poważniejszym niż towarzyska sensacyjka: to początek jednej z najwyrazistszych karier literackich w młodej prozie latynoamerykańskiej. Mecenasem młodego pisarza stał się zresztą sam Mario Vargas Llosa, wychwalający słuch i językowe wyczucie autora – a także śmiałość w podejmowaniu poważnych i kontrowersyjnych tematów (kilka lat temu obaj panowie jednak się poróżnili – tyle że na tle politycznym). Kolejne książki Bayly’ego – Fue ayer y no me recuerdo (To było wczoraj i nie pamiętam, 1995), Los últimos días de La Prensa (Ostatnie dni „La Prensa”, 1996) – ugruntowały jego pozycję, zaś przełomem okazał się rok 1997 i wydanie powieści Noc jest dziewicą (La noche es virgen), która otrzymała hiszpańską nagrodę Premio Herralde de Novela. W książce tej Bayly połączył śmiałą tematykę, bezlitosny portret współczesnej Limy i humor z potoczystą, kolokwialną stylizacją językową.
Potem pojawiły się Yo amo a mi mami (Kocham moją mamusię, 1999) – opowieść o dzieciństwie w głęboko klasowym Peru lat 60. i 70. – Los amigos que perdí (Przyjaciele, których straciłem, 2000) – bardzo osobista spowiedź z grzechów popełnionych wobec bliskich – La mujer de mi hermano (Żona mojego brata, 2002) – rzecz o wyjątkowo trudnym trójkącie miłosnym – i wreszcie kolejny ważny punkt literackiej kariery Peruwiańczyka: Y de repente un ángel (I nagle anioł, 2005), historia przyjaźni czterdziestolatka z niepiśmienną służącą.
Jaime Bayly wydał w sumie 9 powieści i tom poezji. Jedno z jego wczesnych opowiadań ukazało się także w słynnej antologii nowej prozy z Ameryki Łacińskiej pt. McOndo.
Atmosfera skandalu towarzyszy literackiej drodze Bayly’ego od samego początku. Z jednej strony wynika to z jego telewizyjnej sławy i podejmowaniu kontrowersyjnych tematów (seks i homoseksualizm to stałe elementy jego prozy), z drugiej zaś bierze się ze swoistego, literackiego ekshibicjonizmu: utwory Bayly’ego, choć fikcyjne, obficie czerpią z jego biografii (np. Gabriel Barrios, bohater Nocy…, do złudzenia przypomina pisarza, a przez strony wszystkich powieści przewija się galeria postaci opartych na rzeczywistych osobach: rodzice, dziadek, znajomi z pracy…). Bayly żongluje faktami ze swego życia, autobiografizuje fikcje, zaciera granice – jedni mają mu to za złe, inni zauważają, że stąd właśnie bierze się autentyzm i moc jego książek.
Jest to bowiem proza odmienna od tego, do czego przyzwyczaiła nas literatura latynoamerykańska. Bayly przemawia tylko i wyłącznie w swoim imieniu, nie interesują go narody, historia, tożsamość i inne wielkie tematy. Bayly jest pisarzem prywatnym, opisującym świat jednostki i dramaty rozgrywające się w ludzkim wnętrzu. To proza osobista, intymistyczna i subiektywna.
A przy tym – co docenili czytelnicy w Hiszpanii i całej Ameryce Łacińskiej – jego książki świetnie się czyta i prócz piekła emocji, miłości i seksu, można znaleźć w nich mnóstwo humoru, językowej wirtuozerii i błyskotliwego cynizmu. Powieści Bayly’ego ukazały się m. in. w przekładach na francuski, niemiecki, niderlandzki i portugalski; dwie z nich sfilmowano.